Zegarki CasioG Shock wcale nie zdominowały rynku, jak mogłoby się Wam wydawać sądząc po moich postach. To zaledwie jeden z segmentów i jedna z możliwości wyboru. Samych modeli sportowych Casio ma całkiem sporo, a jeśli dodamy do tego różne miniaturowe, elektroniczne perełki wybór wydatnie się zwiększa.
Zanim opowiem o innych zajmę się najpierw modelami, które z G-Shockami mają najwięcej wspólnego. Pierwszeństwo w czasie powstania jest nieistotne, bo generalnie funkcjonalności większości produktów Casio się przenikają.
Co zegarki CasioG Shock mają wspólnego z innymi liniami?
Przede wszystkim bardzo często nawiązują do ProTreków i WaveCeptorów. Obydwie kolekcje przeznaczone są dla osób aktywnych, ale każda linia ma swoje wyróżniki. ProTreki stworzono dla podróżników, natomiast WaveCeptory dla osób wymagających dokładności pomiarów.
Jeśli przeczytaliście mój poprzedni tekst zauważycie, że właśnie z tych linii czerpie wspomniany przeze mnie Riseman.
Z ProTreka - komplikacje służące do wyspecjalizowanych pomiarów, a z WaveCeptora - dokładność, bo to linia zegarków sterowanych radiem.
Casio Forester i Oceanus
Jeśli weźmiemy pod uwagę specjalizację i to zarówno pod kątem konstrukcji jak i designu to linie Forester i Oceanus doskonale wpiszą się w standardy prezentowane przez zegarki CasioG Shock. Co z tego, że nie są G-Shockami, skoro i tak są równie doskonałe.
Casio Forester spodoba się wielbicielom pól, lasów i warunków poligonowych. Dlaczego? Dlatego, że wzornictwem idealnie pasuje do tematyki para-militarnej. Poza tym ma wszystkie elementy, które są niezbędne w sprawnym poruszaniu się w terenie. Jest oczywiście i odporny i wytrzymały, tak więc żadne przeszkody raczej mu nie zaszkodzą.
Casio Oceanus to coś dla wielbicieli wody: tej dużej i nieco mniejszej. Spodoba się i nurkom i żeglarzom. Można z nim podziwiać głębiny, a wyglądem zegarek pasuje idealnie do kolorystyki marynistycznej. Błękity, granaty, biele - komponuje się z nią idealnie.
DataBank
Zegarki z kolekcji DataBank służą do przechowywania danych, oczywiście nie wszystkie dane w nim zmieścimy, ale już konstruktorzy Casio postarają się o to na pewno by z czasem ich funkcjonalność rozszerzyć jeszcze bardziej. Zegarki te przypominają mini-kalkulatory lub mini-komputery (jak kto woli), jednak zauważcie przy okazji, że i G-Shocki nie są takiej funkcjonalności pozbawione. W wielu modelach stosuje się już mini-notatniki i trend ten raczej nie zniknie. Sądząc po kierunku rozwoju zegarków Casio nawet się pogłębi.
Oprócz tego mamy do dyspozycji całkiem sporo różnych innych kolekcji, a z nich każdy może wybrać coś dla siebie. Generalnie Casio sprawdza się idealnie jako firma - twórca zegarków popularnych, a my na tym korzystamy. To dobrze :-)